Pięć muz nad wejściem do Teatru
Patrząc od lewej strony:
Kalliope - zsyła natchnienie epickim poetom
Talia - muza komedii i poezji pasterskiej
Melpomena - muza tragedii
Urania - opiekunka astronomii i geometrii
Terpsychora – patronka tańca
W sierpniu 2008 roku, podczas pierwszego od dawna poważnego remontu elewacji, na fasadzie teatru odkryto freski dotychczas nieznane. Po skuciu tynku przez robotników w niszach o wielkości około 1,5 metra na 2 metry ukazały się niezwykłe sgraffita. Nisz było pięć w bardzo złym stanie. Jedna z nich nawet okazała się pusta, bez malowidła. Słabo widoczne postacie były jedynie zarysem i początkiem żmudnej pracy nad odtworzeniem tego, co dawniej nie zostało ukończone. Problem był ze skomponowaniem środkowej postaci, a chodziło o zaprojektowanie jej w tej samej stylistyce, nawiązującej do malarstwa greckiego, jak inne. I udało się. To muza tragedii, która jest utrzymana w takiej samej konwencji, jak pozostałe. Do działań przystąpiła Pracownia Konserwacji Sgraffito i przywróciła świetność pięciu muzom.
Problemów z muzami było sporo. Bo okazało się, że Kalliope i Terpsychora wyglądają ewidentnie na postacie męskie. Mają wyraźnie mocniejszą muskulaturę niż pozostałe. To wzbudziło konsternację, tym bardziej, że muzy
Na dodatek co do drugiej z lewej postaci zdania są podzielone. Według niektórych równie dobrze mogłaby to być Klio - muza historii. Problem wziął się stąd, że atrybuty, które postać trzyma w rękach, są niezbyt jasno przedstawione.
W ostatecznej wersji teatru strzegą muzy: Kalliope, Talia, Melpomena, Urania, Terpsychora.

Wciąż pozostaje tajemnicą ich pochodzenie.
Budynek teatru został zbudowany w 1938 roku jako Dom Ludowy im. Józefa Piłsudskiego, w hołdzie marszałkowi. Przypuszcza się, że malowidła powstały w tamtym czasie; niewykluczone, że niektóre z nich nie zostały skończone, a po wojnie, gdy częściowo zniszczony budynek remontowano, freski zamalowano.
Przyjmuje się, że ich autorem jest Piotr Sawicki senior, twórca białostockiego teatru lalek. Przekonany jest o tym jego syn Piotr Sawicki, który - po informacjach o odkryciu - przypomniał sobie rozmowy z ojcem na ten temat. Mówił, że ojciec tuż przed wojną zrobił kilka projektów takich malowideł, zaczął je nawet wykonywać, ale przerwał prace z powodu braku funduszy.Niestety nie udało się odnaleźć żadnych materiałów, w których freski byłyby udokumentowane.













.jpg)






Zobacz nas na Facebook.pl
