Wstecz

Polowanie na łosia

Autor: Michał Walczak


fot. Konrad Adam Mickiewicz

Eliza i Konrad przygotowują uroczystą kolację dla rodziców dziewczyny, podczas której zamierzają poinformować ich o swoich zaręczynach. Jednak niespodziewanie zjawia się terapeuta i kochanek Elizy - Jarosław Past. Wybucha gwałtowna awantura, która kończy się... próbą morderstwa. Niedoszły trup zostaje schowany w szafie, a rodzice już dzwonią do drzwi...

"Polowanie na łosia" to błyskotliwe połączenie różnych konwencji i stylów. To żart, groteska i ironia, ale też ciekawe spojrzenie na współczesną Polskę i kondycję obywatela w społeczeństwie, które jedną nogą wciąż jeszcze tkwi w peerelu, za to drugą bardzo już chce sięgnąć do Europy, z jej nowoczesnością i emancypacją. Tak oto wygląda ta współczesna komedia - nie dość, że czarna to jeszcze romantyczna. Niejednoznaczna, niebanalna, znakomita.

W jednej z głównych ról wystąpi Piotr Cyrwus.

prawa autorskie reprezentuje Agencja Panga Pank

Premiera: 22, 23 października 2010

Scena: mała

Cena: bilet normalny 41 zł, ulgowy 31 zł
Czas trwania: 1,5 godz z przerwą

Reżyser: Grzegorz Chrapkiewicz

Asystent Reżysera: Dorota Radomska

Scenografia: Dawid Załęski

Opracowanie muzyczne: Maciej Makowski

Reżyseria świateł: Olaf Tryzna

Obsada:
    · Rafał Olszewski: Konrad
    · Agnieszka Możejko-Szekowska: Eliza
    · Piotr Dąbrowski: Romuald
    · Dorota Radomska: Myszka
    · Piotr Cyrwus: Jarosław Past

Recenzje:

Mimo zabawnej i pozornie lekkiej formy, sztuka Michała Walczaka do łatwych nie należy. Tak naprawdę historia młodych ludzi zwiera w sobie mnóstwo pytań, pokazuje nasze powierzchowne relacje z najbliższymi. To obraz konfliktu pokoleń, wątpliwości wobec partnera, a także próba rozliczenia zbrodni PRL-u. Całość w słodko - gorzkiej oprawie ogląda się znakomicie.

Na początku historia wydaje się dość banalna. Oto para młodych ludzi zamierza się pobrać. Zapraszają rodziców dziewczyny – gwiazdę operową i wojskowego – aby ogłosić im tę radosna nowinę. Konrad jest ogromnie zestresowany wizytą przyszłych teściów, dostaje niestrawności, gubi się w przemówieniu. Eliza natomiast, mimo opanowania, wydaje się być nieco zdesperowaną kobietą po przejściach, która nie chce już dłużej zwlekać z zamążpójściem. To jednak tylko pozory.

Tuż przed wyczekiwaną wizytą gości w drzwiach pojawia się Jarosław Past - terapeuta i były dziewczyny. Wyznaje jej miłość i prosi o rękę. I w tym momencie wszystko się zmienia. Nasi bohaterowie powoli pokazują swoje prawdziwe oblicze. Młodzi zabijają natrętnego gościa, a jego ciało w pośpiechu chowają w szafie. Jednak Past niespodziewanie ożywa, jego postać jest obrazem wyrzutów sumienia i niezdecydowania Elizy. Problem jak się go jak się go pozbyć zamienia się w dziwną gierkę, w której bohaterowie obnażają przed widzem własne frustracje, obawy dotyczące dorosłego życia i marzenia o wolności.

"Polowanie na łosia” pokazuje kondycję współczesnego młodego człowieka, który musi poradzić sobie z otaczającą rzeczywistością, a także nierzadko ciągnąć za sobą bagaż doświadczeń swoich rodziców. Spektakl w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza jest zabawny, a przy tym mocno ironiczny. To obraz naszej niedojrzałości, niezdecydowania i problemów z uczuciami.

Wszystko to przedstawione jest w doskonałym wydaniu aktorskim. Postaci są wyraziste i ciekawe. Zachwyca Agnieszka Możejko i jej zdeterminowana bohaterka Eliza. Z prawdziwą przyjemnością ogląda się raz bezradnego raz przerażonego Rafała Olszewskiego. Konrad w jego wykonaniu jest niezwykle autentyczny.

Nieco rozczarowuje rola Myszki - matki Elizy. Grająca ją Dorota Radomska szczególnie nieciekawie wypadła w scenie, w której wspomina swojego ukochanego. Monolog wyszedł beznamiętnie i mało emocjonalnie.

Miłą niespodzianką na scenie jest gość spektaklu Piotr Cyrwus – etykietka "Rysia z Klanu" zupełnie tu do niego nie pasuje.

Anna Kopeć
Kurier Poranny

Zobacz nas na Facebook.pl
Realizacja:

Napisz do nas

Twój podpis:

Kontakt: (email, telefon)


Nie musisz wypełniać wszystkich pól!

Zobacz też stronę kontakt

Twoja wypowiedź, opinia, komentarz:

×